poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ocena: Rowing Jack (AleBrowar)

Nadeszła wiekopomna chwila - dzięki uprzejmości znajomej - w moje ręce wpadły trzy AleBrowary! Bardziej doświadczeni piwosze będą się śmiać, ale produkty tego browaru kontraktowego były do niedawna moim Świętym Graalem piw rzemieślniczych. Powód jest dość trywialny - ciężko je dostać w mojej okolicy. Teraz, gdy mam już taką okazję, w pierwszej kolejności rozprawię się z Rowing Jackiem, czyli przedstawicielem gatunku IPA.


Do rzeczy:
Kolor: Po prostu złoty. Jakby się przyjrzeć pod światło, to można zauważyć delikatną "mgiełkę", ale trudno ocenić, czy mówimy o klarowności, czy dużej ilości drobnych pęcherzyków dwutlenku węgla.
Piana: Niska, drobna i odrobinę kremowa. Ma delikatnie żółty kolor - rzecz charakterystyczna dla piw mocno chmielonych. Opada, ale drobne ślady utrzymują się na powierzchni i oblepiają szklankę.
Zapach: Co by dużo nie pisać - świetny. Trawiasty chmiel wpadający w cytrusy od razu atakuje nozdrza. Jak tylko otworzyłem, to od razu pomyślałem: "nareszcie dobre piwo".
Smak: Ciężki i intensywny - IBU 70 nie jest na pokaz - tutaj króluje mocna goryczka. Trzeba dodać, że jest ona przyzwoita w posmaku, przypomina gorzkie owoce cytrusowe. Pod tym względem AleBrowar lepszy jest od "kwiatowych" lagerów, które często są bardzo kwaśne na finiszu. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie wyczuł pojawiającego się w międzyczasie, dziwnego smaku. Trochę takiego słodkiego, trudnego dla mnie do zidentyfikowania. Pomijając ten szkopuł, Rowing Jack jest zrównoważony i co za tym idzie - nawet pijalny, co w tym gatunku nie jest oczywiste.
Wysycenie: Niskie, aczkolwiek w zasadzie do końca degustacji nie zwróciłem na nie uwagi. Można więc szczerze założyć, że dobrano je idealnie.
Opakowanie: Grafika charakterystyczna dla wszystkich AleBrowarów - mi się podoba. Warto dodać, że w przeciwieństwie do nowoczesnej Pinty, tutaj mamy pełen komplet naklejek: etykietę, kontretykietę oraz krawatkę. Na tej drugiej można znaleźć ciekawy opis oraz pełen skład. Jest nawet wydzierane kalendarium

Rowing Jack to kolejne piwo, które powinno znaleźć się na liście każdego piwosza chcącego posmakować chmielu. Na szczególną uwagę zasługuje jego niebagatelny zapach. W smaku też jest świetne, choć ciągle będę się zastanawiałem nad tym lekkim, dziwnym posmakiem w tle. Ogólnie biorąc - kolejny browar godny polecenia i co najciekawsze, jak na IPA, bardzo pijalny.

4+/5 (bardzo dobre, charakterne piwo z mały minusem)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza